Prawie dokładnie dziewięć lat temu prezydent Kwaśniewski podpisał ustawę wprowadzającą karanie za posiadanie każdej, najmniejszej ilości narkotyków. - Nareszcie mamy skuteczne narzędzie do ścigania drobnych handlarzy - cieszył się wtedy Paweł Biedziak, ówczesny rzecznik Komendy Głównej Policji. - Teraz będzie można wychwytywać drobnych handlarzy narkotyków, którzy unikają odpowiedzialności twierdząc, że mają je na własny użytek - dodawał.
A tymczasem policja chyba zapomniała, po co powstał przepis o całkowitym zakazie posiadania narkotyków. Bo nietrafione zatrzymania przedstawia jako sukcesy. Kilka przykładów:
Od szklanej lufki do działki
"Wczoraj policjanci z Buska Zdroju patrolując ulice miasta zauważyli, grupę dziwnie zachowujących się młodych mężczyzn. Podchodząc do nich mundurowi poczuli specyficzny zapach, przypominający palony susz marihuany. Podczas kontroli u jednego z czwórki młodzieńców funkcjonariusze znaleźli lufkę szklaną, a w domu 17-latka woreczek strunowy z zawartością suszu koloru brunatnego. Młodzieniec przyznał się do palenia "maryśki". Noc spędził w policyjnym areszcie. Dzisiaj złoży wyjaśnienia przed prokuratorem. Jeśli okaże się, że susz to marihuana to nastolatek w więzieniu może spędzić nawet trzy lata" - pochwaliła się dzisiaj policja.
I drugi sukces, też dzisiejszy: "Policjanci patrolu interwencyjnego KMP w Świnoujściu zatrzymali dzisiejszej nocy 36-letniego mężczyznę, który posiadał przy sobie narkotyki.
Policjanci ok. godz. 2:30 interweniowali przy ulicy Szkolnej, gdzie trzech mężczyzn spożywało alkohol. Podczas gdy policjant nakładał na sprawców wykroczenia mandaty karne, policjantka zauważyła mężczyznę wychodzącego z budynku obok. W pewnym momencie mężczyzna ten wyjął z kieszeni telefon komórkowy. Wraz z nim wypadł mu woreczek, jak się po chwili okazało, z amfetaminą. Policjanci zabezpieczyli 0,534g narkotyku. 36-latek został przewieziony do jednostki. Dziś usłyszy zarzut posiadania narkotyków za co grozi mu nawet trzy lata pozbawienia wolności" - donoszą dzielni policjanci.
Dwa wczorajsze sukcesy
"Świętokrzyscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 20 i 21 lat, podejrzewanych o posiadanie narkotyków. Młodzieńcom może grozić nawet do 3 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj na terenie Kielc policjanci z Komendy Miejskiej Policji, zainteresowali się dwoma młodymi mężczyznami. Jak się okazało młodzieńcy, podczas legitymowania, chcieli skrzętnie ukryć przed mundurowymi fakt posiadania przy sobie suszu roślinnego, prawdopodobnie marihuany. Funkcjonariusze znaleźli także lufki do palenia narkotyku. Mężczyźni zostali zatrzymani. Za posiadanie narkotyku może im grozić kara pozbawienia wolności do trzech lat" - na zdjęciu widać, że to jedna działka.
"Nawet 3 lata wiezienia może grozić dwóm mężczyznom zatrzymanym w nocy z 11 na 12 listopada, którzy posiadali przy sobie prawie 2 gramy marihuany. Policjanci prewencji z Komisariatu VII KMP , tuż po północy zauważyli grupę trzech mężczyzn stojących na skrzyżowaniu ulic Tuszyńskiej z Trębacką. Na widok przejeżdżającego radiowozu zaczęli się nerwowo zachowywać. Policjanci postanowili sprawdzić przyczynę takiego zachowania i wylegitymowali stojących. Jak się zaraz okazało w kieszeniach dwóch z mężczyzn mundurowi znaleźli środki odurzające. U 20-latka 1,1 grama marihuany a u 23 latka 0,8 grama tegoż narkotyku. Starszy z mężczyzn był dobrze znany łódzkim policjantom za wcześniejszą działalność przestępczą. Odpowiadał między innymi za uszkodzenie mienia, paserstwo a także jazdę samochodem na podwójnym gazie" - tu duże trafienie. Dwie osoby i dwie działki.
Bardzo wygodny przepis
Trafić "narkomana" z działką maryśki, to marzenie każdego patrolu policji. Po pierwsze - dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie dość, że odkryli przestępstwo, to jeszcze złapali przestępcę. W statystyce, wykrywalność 100 procent.
Po drugie - takie trafienie to koniec na ten dzień chodzenia po ulicy w szarudze. Zjeżdżają na komisariat, piszą protokoły, przesłuchują "przestępcę". Może nawet spytają go skąd miał działkę, ale to i tak nie ma już znaczenia, bo sprawca przestępstwa siedzi przed nimi.
I po trzecie: Może być jeszcze nagroda. Bo rzecznik pochwali się ich "sukcesem". Ich bohaterski czyn znajdzie się w serwisie informacyjnym KWP, wśród informacji o zatrzymaniu mordercy, gangstera, złodzieja samochodów, czyli sprawców zupełnie poważnych przestępstw.
Tyle, że umieszczając informacje o złapaniu "narkomana" z działką maryśki w serwisie komendy wojewódzkiej, policja się po prostu ośmiesza.
W serwisie policyjni.pl także: 25 lat za odłączenie żonie powietrza podczas nurkowania