Osiem miesięcy "bezwzględnego więzienia" za zabicie psa

mil, PAP
2010-06-29, ostatnia aktualizacja 2010-06-29 10:09

Karę ośmiu miesięcy bezwzględnej kary więzienia wymierzył toruński sąd mieszkańcowi Grudziądza (woj. kujawsko-pomorskie), który w bestialski sposób zabił psa swojej żony. Wyrok jest prawomocny.


Fot. Stock Photo
42-letni Czesław B. znęcał się nad trzyletnim kundelkiem w listopadzie 2008 roku. Gdy był pijany, wyrzucił czworonoga przez okno z drugiego piętra, a tydzień później pastwił się nad zwierzęciem kopiąc i uderzając nim o ścianę, czego pies nie przeżył.

Na trop bestialskiego czynu Czesława B. wpadli jego sąsiedzi. Zauważyli, że mężczyzna wyrzucił zwłoki psa do śmietnika i skojarzyli to z wcześniejszym hałasem i skomleniem psa.

Rok temu sąd skazał mężczyznę na rok więzienia, ale po odwołaniu, w ponownym procesie, karę zmniejszono do ośmiu miesięcy i warunkowo zawieszono. Sąd odwoławczy w Toruniu uznał jednak, że to zbyt niski wyrok, a Czesław B. znęcał się nad psem przez tydzień, więc nie można tego uznać za "jednorazowy incydent".

Jak podkreślił sędzia Rafał Sadowski, w Polsce okrucieństwo wobec zwierząt wciąż jest traktowane jako czyn o niewielkim znaczeniu. - Trzeba to nastawienie zmienić - podkreślił w uzasadnieniu.

Źródło: Policyjni.pl

Zobacz więcej na temat:

Policyjni na Facebooku