PKP Polskie Linie Kolejowe wraz z Przemysłowym Instytutem Motoryzacji zorganizowały crash test, który ma uświadomić kierowców jak może skończyć się wjechanie na tory kolejowe w nieodpowiednim momencie.
Do zderzenia samochodu z pociągiem doszło przy 30 km/h. Jak można zaobserwować nawet przy tak małej prędkości samochód ważący niecałą tonę nie ma szans ze stutonową lokomotywą. Z relacji służb ratowniczych, które zajęły się wyciąganiem manekinów uwięzionych w roztrzaskanym samochodzie wynika, że gdyby w środku siedzieli ludzie nikt by nie przeżył.
Crash test został przeprowadzony w ramach akcji Bezpieczny przejazd - "Zatrzymaj się i żyj". Ma ona na celu uświadomienie tej grupy społecznej, która najczęściej odpowiada za wypadki na torach - czyli kierowców. Z badań wynika, że główną przyczyną tragedii jest nieprzestrzeganie przepisów. Ignorowanie sygnalizacji świetlnej, dźwiękowej czy znaków drogowych.
Średnio w ciągu roku na przejazdach kolejowych w Europie ginie około 600 osób. W Polsce w 2009 roku doszło do 259 kolizji pociągu z samochodem. W wyniku, których zginęło 51 osób, a rannych zostało 68.
W serwisie policyjni.pl także: Coraz więcej samobójstw wśród dzieci