Największa plantacja konopi indyjskich w specjalnych podziemiach [WIDEO]

met, PAP
2010-03-24, ostatnia aktualizacja 2010-08-14 15:48

Przejęto około 150 kilogramów suszu i 40 gotowego narkotyku
Przejęto około 150 kilogramów suszu i 40 gotowego narkotyku
Fot. Poznańska policja

10 tysięcy krzaków konopi indyjskich, 150 kilogramów suszu roślinnego i 40 kilogramów w paczkach kilogramowych gotowego do sprzedaży narkotyku znaleźli policjanci w małej wsi pod Poznaniem.

W budynku były specjalne zapadnie hydrauliczne, które otwierały przejście do hodowli
Fot. Poznańska policja
W budynku były specjalne zapadnie hydrauliczne, które otwierały przejście do...
Sadzonki konopi obsługiwał w pełni zautomatyzowany i skomputeryzowany system nawadniania, nawożenia i oświetlenia
Fot. Poznańska policja
Sadzonki konopi obsługiwał w pełni zautomatyzowany i skomputeryzowany system...
Jeden z zatrzymanych
Fot. Poznańska policja
Jeden z zatrzymanych
Na miejscu zatrzymanych zostało dziewięciu mężczyzn, bezpośrednio zaangażowanych w przestępczy proceder - poinformował rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. - Zatrzymani to mężczyźni w wieku od 24 do 47 lat, wcześniej byli notowani za różne przestępstwa, między innymi pobicia, oszustwa. Jeden z nich był poszukiwany od 2007 roku do odsiedzenia kary więzienia za przemyt narkotyków - poinformował Borowiak.



Według policji jest to największa zlikwidowana plantacja konopi w Polsce pod dachem.

W budynku specjalnie przystosowanym do tego typu hodowli, na powierzchni około 1000 m. kw. zabezpieczono 10 tysięcy krzaków konopi indyjskich w różnych etapach rozwoju - od sadzonek do 1,5 metrowych krzaków.

Budynek, w którym znaleziono narkotyki, powstał z myślą o założeniu plantacji. Miał on specjalne zapadnie otwierane hydraulicznie, przez które prowadziły kanały do podziemi, a następnie kilku hal z uprawą roślin. Specjalnie wyszkolony pies izby celnej jedno z takich potajemnych miejsc wskazał. Sadzonki konopi obsługiwał w pełni zautomatyzowany i skomputeryzowany system nawadniania, nawożenia i oświetlenia.

Plantacja wyposażona była również w drogi ewakuacji. Były to kanały prowadzące poza budynek. Ukryte wyjścia znajdowały się w pobliskim kompleksie leśnym. Cały obszar, był monitorowany za pomocą systemu kamer. Właściciel posesji, mieszkaniec Kórnika Janusz P. miał zarejestrowaną tam działalność gospodarczą - pralnię chemiczną. Była to "przykrywka" dla plantacji.

Policjanci prowadzący sprawę oceniają, że zlikwidowana uprawa konopi indyjskich działała od września ubiegłego roku. W tym czasie przestępcy mogli co najmniej 6 razy zebrać plony.

W serwisie policyjni.pl także: Zaginęła 14-letnia Luiza



Źródło: Policyjni.pl

Zobacz więcej na temat:

  • 1

Policyjni na Facebooku