Policja wyjaśnia sprawę pobicia norweskich artystów

Tomasz Nowak - TOK FM, Bartłomiej Dreśliński - Gazeta.pl
2010-03-08, ostatnia aktualizacja 2010-08-15 23:14

Interwencja policji
Interwencja policji
Fot. zainteresowani artyści

Policja wszczęła kontrolę nocnej interwencji warszawskich policjantów, podczas której miało dojść do pobicia norweskich artystów. Wstępne wyniki śledztwa nie wykazały przekroczenia uprawnień przez mundurowych.

Interwencja policji
Fot. zainteresowani artyści
Interwencja policji
Krwiak na szyi jednego z zatrzymanych artystów
Fot. zainteresowani artyści
Krwiak na szyi jednego z zatrzymanych artystów
Interweniujący radiowóz
Fot. zainteresowani artyści
Interweniujący radiowóz
O sprawie informowaliśmy kilka dni temu. Zdarzenie miało miejsce w nocy z 2 na 3 marca - to jedyny fakt, który potwierdzają obie strony. Dalsze relacje są sprzeczne.

Zdaniem policji patrol podjął interwencję, gdy zauważył grupkę osób próbujących uszkodzić auta zaparkowane na poboczu. - Policjanci zareagowali po tym jak zauważyli grupkę osób próbujących urwać lusterko. Jedna z nich próbowała położyć nogę na samochodzie - mówi Maciej Karczyński z Komendy Stołecznej Policji. Po zatrzymaniu okazało się, że artyści są pod wpływem alkoholu i w związku z tym zostali przewiezieni na Izby Wytrzeźwień. Pozostałe trzy osoby - w tym jedna Polka - zostały przetransportowane najpierw na komendę policji, a następnie tam gdzie ich dwóch kolegów.

Wersja artystów jest diametralnie inna. Cała grupa szła spokojnie ul. Mokotowską. Nagle zauważyła, że dwóch idących z tyłu Norwegów policjanci wciągają do radiowozu. Pozostałe osoby stanęły w ich obronie.

- Funkcjonariusze twierdzili, że zniszczyliśmy jakiś samochód. Ale kiedy poszłam z policjantem zobaczyć to auto, okazało się, że nie było na nim żadnego śladu - relacjonuje Urszula Siemion. Młodzi ludzie opowiadają, że policjanci byli bardzo brutalni. Na koniec wszyscy zostali przewiezieni na Izbę Wytrzeźwień pomimo braku badań stwierdzających nietrzeźwość.



Policja postanowiła wyjaśnić sprawę nocnej interwencji. W tym celu komendant ze Śródmieścia zarządził kontrolę. - Ze wstępnych ustaleń wynika jednoznacznie, że policjanci nie przekroczyli prawa - dodaje Karczyński

W serwisie policyjni.pl także: Śmierdzące orzechy z kokonami owadów [ZDJĘCIA]



Źródło: Policyjni.pl

Zobacz więcej na temat:

  • Policja wyjaśnia sprawę norweskich artystów compor 08.03.10, 16:40

    Uwazam, ze po ostatnich bezczelnych napadach na polycjantow, nalezy im rozdacbron polautomatyczna i po kilka granatow. Polycjant powinien miec prawo donatychmiastowego oddania ognia i to bez»

  • Tak trzymać . Wreszcie hanishl 08.03.10, 16:42

    Z nami w innych krajach nikt sie nie pieści . Dość zagranicznych rajdowcówktórzy płacą lub nie śmieszne dla nich mandaty.W Goerlitz widziałem niemieckich policjantów wyrzucających zawartość »

  • zenku, tyś nazbyt spokojny ;) jamnnik 08.03.10, 18:33

    jakieś 15 lat temu (wtedy jeszcze Polaków na zachodzie nie znali:D )podróżując stopem po europie dotarłem do Rotterdamu, gdzie w jakiejś tawerniewraz z dwoma innymi Polakami napruliśmy się »

Policyjni na Facebooku