W piątek wieczorem na komendę zadzwoniła kobieta i powiedziała, że prawdopodobnie jej mąż ma duże ilości narkotyków. Tego dnia 25-latka wróciła wcześniej z pracy i zastała męża jak gotował "dziwny" wywar w kuchni. Kiedy zapytała go co to jest, uderzył ją i wyszedł z
mieszkania.
Policjanci znaleźli 600 gramów gotowej do sprzedaży marihuany i 50 łodyg. Narkotyki były ukryte w różnych miejscach mieszkania, nawet w lodówce. Jedną z szaf mężczyzna wyłożył folią aluminiową i zamontował tam lampy grzewcze do suszenia rośliny. Wartość znalezionych narkotyków to 50 tys. złotych.
27-letni Jarosław R. wrócił do domu jeszcze kiedy policjanci przeszukiwali mieszkanie. Był pijany.
Jarosław R. odpowie za znęcanie się nad żoną, jazdę po pijanemu i produkcję narkotyków. Policja sprawdza, czy nie zajmował się także ich sprzedażą.