Najpierw
policyjny patrol pojechał do jednej ze szkół podstawowych w Działdowie. O godz. 9.30 funkcjonariusze otrzymali informację od dyrektorki, że jedna z nauczycielek prowadzi lekcje prawdopodobnie pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że 48-letnia kobieta miała ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Nauczycielka została odsunięta od zajęć z dziećmi. Niestety dwie godziny później ponownie złamała prawo, tym razem decydując się na powrót do domu i siadając za kierownicę swojego samochodu. Kobiecie grozi za to teraz kara nawet do dwóch lat więzienia.
Tego samego dnia interwencję w szkole mieli również nowomiejscy policjanci. Pedagog z miejscowego
gimnazjum zgłosiła im, że w szkole przebywają dwie 13-latki, które są pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze ustalili, że dziewczyny przed rozpoczęciem zajęć kupiły i wypiły piwo.
Zgłoszenie o pijanych uczniach otrzymali też ełccy policjanci. Gdy w czwartek pojechali do jednego z miejskich gimnazjów, na miejscu zastali ledwo trzymającego się na nogach 15-latka. Mało tego, nastolatek był wobec funkcjonariuszy agresywny i wulgarny. Badanie alkomatem wykazało obecność 2,7 promila alkoholu w organizmie chłopca.
Młodzi ludzie za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem rodzinnym i nieletnich.