Kłobuck. Rzeźnia dla psów

Eliza Kwiatkowska
2009-08-06, ostatnia aktualizacja 2009-08-06 20:44

Policjanci odkryli kaźnię zwierząt i wytwórnię psiego smalcu w Kłobucku. Wstrząsające znalezisko to efekt działań Fundacji For Animals i "Gazety".

Zdjęcie zrobione przez okno pomieszczenia, w którym trzymano zwierzęta. Psiaki siedzą na resztkach ziarna. Ich jedzenie to łapy innych psów
Fot. Piotr Deska / AG
Zdjęcie zrobione przez okno pomieszczenia, w którym trzymano zwierzęta. Psiaki...
Brody-Malina - niewielka, położona na uboczu dzielnica Kłobucka. Z daleka od drogi stoi jednorodzinny dom otoczony wieloma budynkami gospodarczymi. Po podwórzu biegają koty, psy i drób. W boksach przy bramie siedzą oblepione własnymi odchodami, zaniedbane bernardyny oraz owczarki podhalańskie. Rzucają się na kraty, jakby się chciały za wszelką cenę zza nich wydostać. Na oddalonym wybiegu pasą się kozy i konie. Przed domem stoją ogrodowe meble, jest też mały plac zabaw dla dzieci.

- To tam można kupić psi smalec - mieszkańcy dzielnicy bez wahania wskazują posesję.

Okrucieństwo

5 sierpnia. Kilka minut przed godz. 10 na posesję w Brodach-Malinie wkraczają kłobuccy policjanci, zarząd częstochowskiej Fundacji For Animals i przedstawiciel Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. 37-letnia gospodyni właśnie idzie wieszać pranie. Towarzyszą jej dwie córki: kilku- i kilkunastoletnia. Funkcjonariusze pokazują prokuratorski nakaz przeszukania. Kobieta jeszcze jest spokojna. Wchodzą do domu.

- Znaleźliśmy w domowej lodówce butelkę wypełnioną smalcem - relacjonuje potem prezes fundacji Renata Mizera.

Policjanci dalej przeszukują dom, a następnie budynki gospodarcze, z których dobiega szczekanie.

- W środku, w boksach, siedzi kilkadziesiąt kundelków i jeden stary bernardyn - opowiada wiceprezes fundacji Iwona Górecka. - Są przetrzymywane w makabrycznych warunkach.

Po kilkunastu minutach kolejne wstrząsające znaleziska: oblepiona brudem lodówka wypełniona butelkami smalcu. Dalej psie szczątki walające się wśród żywych jeszcze czworonogów, które się nimi najwyraźniej żywią. Resztki sierści, siekiera, broń (nie wiadomo jeszcze, czy potrzebne jest na nią zezwolenie), odzież z plamami krwi, wypełniona płynem spora strzykawka z grubą igłą. I zakrwawiona wewnątrz wirówka.

- Nie chcę nawet myśleć, co tu się działo, do czego mogli używać tej wirówki - mówi prezes Mizera. - Włosy stają dęba.

Policjanci wzywają technika, który ma zabezpieczyć dowody.

W tym czasie fotoreporter "Gazety" dokonuje poza posesją (dziennikarze nie wchodzili na jej teren) kolejnego makabrycznego odkrycia: w stercie gnoju leżą kości, prawdopodobnie psie i końskie, leżą rozkładające się ciała psów, możliwe do rozpoznania tylko po łapach wystających z mierzwy.

- Ten tutaj to chyba bernardyn - przypuszcza Iwona Górecka.

Kilka metrów dalej znajdujemy kolejne porozrzucane kości. Widać na nich ślady uderzenia siekierą. Wokół fetor nie do wytrzymania.

Po kilkunastu minutach przyjeżdża policyjny technik. Funkcjonariusze kręcą z niedowierzaniem głowami: nie spodziewali się takiego znaleziska, nie spuszczają gospodyni z oka.

- To świński smalec. A psy należą do mamusi, która je trzyma dla przyjemności - przekonuje już mniej spokojna kobieta.

Wszystkiemu przyglądają się niewzruszone całą sytuacją dzieci. Równie niewzruszeni są sąsiedzi.

- Teraz zajmuje się tym córka, bo matka wyjechała chwilowo za granicę - mówi kobieta w średnim wieku.

- Dlaczego - skoro pani wiedziała - nie zareagowała na to, co się tam dzieje? - pytamy.

- A kto by się wtrącał w sprawy sąsiadów - wzrusza ramionami ze zdziwieniem.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
  • Kłobuck. Rzeźnia dla psów wed05 05.08.09, 22:28

    Jeżeli wymiar sprawiedliwości zapewniłby mi bezkarność to proszę mi dać tegobydlaka, i broń z amunicją... żadnych wyrzutów sumienia bym nie miał.»

  • Co na to panienka z Częstochowy ludu boży? ergo12 05.08.09, 22:58

    Ludek zapewne pielgrzymuje do Niej co roku?A gdzie wasze miłosiedzie co??Ludu boży??»

  • Niektóre wypowiedzi... ona_kontrowersyjna 05.08.09, 23:20

    .. brzmią jakby ich autorom części ciała się miejscami pozamieniały. Co za twardziele życiowi i realiści...»

Policyjni na Facebooku