Kolumna radiowozów (były w niej volkswageny transportery i star) ruszyły do stolicy około godz. 14. Jechały dwie kompanie z oddziałów prewencji łódzkiej komendy wojewódzkiej. - O wsparcie poprosiła komenda stołeczna - usłyszeliśmy w biurze prasowym KWP.
W Warszawie od rana trwają zamieszki w rejonie Kupieckich Domów Towarowych. Rano wszedł tam komornik w asyście ochroniarzy, bo kupcom już kilka miesięcy temu wygasła umowa dzierżawy terenu.
Handlowcy zabarykadowali się i nie chcieli opuścić hali. Komornik wezwał policję, która otoczyła budynek. W stronę policjantów poleciały odłamki płyt chodnikowych. Gdy funkcjonariusze weszli do hali, część zebranych pod nią kupców wyszła na pobliską ulicę Marszałkowską, przenosząc tam zabrane spod hali barierki. Inna część usiłowała atakować funkcjonariuszy wewnątrz. Kordon policji wtedy ponownie otoczył halę.
Po godz. 14, gdy łódzcy policjanci byli już w drodze, udało się odblokować Marszałkowską. Stołeczni funkcjonariusze użyli m.in. armatki wodnej.