Policjanci z Białej Podlaskiej prowadzą szeroko zakrojoną akcję przeciwko dilerom narkotyków. I w związku z tymi działaniami chcieli przesłuchać 16-latka. Chłopak zgłosił się na komisariat w towarzystwie szkolnego pedagoga. Policjant wyczuł od niego alkohol.
Na kluczowe pytanie, czy pił odpowiedział, że owszem dzień wcześniej sam wypił pół litra wódki. Tłumaczył, że dał pieniądze przypadkowo spotkanemu mężczyźnie, a ten kupił mu w sklepie alkohol.
Policjanci jednak nie uwierzyli. Gdy zaczęli ucznia szczegółowo przepytywać, wyszło na jaw, że piwo czy
wino bez problemu kupował sam, pokazując w sklepie przerobioną legitymację szkolną. Zmienił w niej datę urodzenia i udowadniał sprzedawcom, że ma już skończone 18 lat.
Dzięki podrobionemu dokumentowi kupował nie tylko alkohol, ale też dopalacze. - Sprawa znajdzie swój finał w Sądzie Rodzinnym - mówi Cezary Grochowski z Komendy Powiatowej w Białej Podlaskiej.