Szkatuła dobrowolnie podda się karze, m.in. za kierowanie gangiem

tono, met, pap
2011-10-17, ostatnia aktualizacja 2011-10-17 16:43

Pięć i pół roku więzienia i 10 tysięcy złotych grzywny - taki wyrok zaproponował dla siebie Rafał S. pseudonim Szkatuła, okrzyknięty przez policję jednym z największych polskich gangsterów. I zarówno prokurator jak i sędzia uznali, że to odpowiednia łączna kara za kierowanie gangiem, kradzieże samochodów, rozboje i handel narkotykami.

Zakuty w łańcuchy i pilnowany przez antyterrorystów Szkatuła
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Zakuty w łańcuchy i pilnowany przez antyterrorystów Szkatuła
Na sali sądowej Szkatuła samych zarzutów się nie ustosunkował i nie chciał opowiadać o swoich przestępczych dokonaniach. Po wyjściu powiedział dziennikarzom jedynie, że z takiego zakończenia sprawy jest zadowolony. - Do niczego się nie przyznałem, a wyrok mnie satysfakcjonuje. Jak państwo słyszeli nie trzeba się przyznawać - mówił Szkatuła.

Sprawa dotyczyła przestępstw z udziałem Rafała S. z lat 1997-2006. W połowie lipca do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia obejmujący łącznie 12 zarzutów. Przesłała go warszawska prokuratura okręgowa. Najpoważniejszy z zarzutów dotyczył kierowania gangiem. Pozostałe to m.in. kradzieże samochodów osobowych, rozboje, handel heroiną oraz podrobienie dokumentu i wyłudzenia od pracownika Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego poświadczenia nieprawdy poprzez wystawienie paszportu na nieprawdziwe dane.

Oficjalnie orzeczenie w tej sprawie ma być odczytane pojutrze, ale sędzia już dzisiaj zapowiedział, że będzie brzmiało zgodnie z dzisiejszymi ustaleniami.

Numer jeden najbardziej poszukiwanych przestępców

"Szkatuła" był numerem jeden na policyjnej liście najbardziej poszukiwanych przestępców. Szukano go przez 10 lat, wystawiono za nim osiem listów gończych oraz dwa Europejskie Nakazy Aresztowania. Mężczyzna został zatrzymany przez policję w połowie maja w Lesznowoli pod Warszawą.

Rafała S. czeka w Warszawie jeszcze jeden poważniejszy proces. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga postawiła mu zarzut podżegania do zabójstwa i pod koniec lipca tego roku przesłała do praskiego sądu okręgowego akt oskarżenia w tej sprawie. Chodzi o zabójstwo Tomasza S., pseud. Komandos, bliskiego współpracownika szefa gangu mokotowskiego Andrzeja H., pseud. Korek.

Szefowie gangów rzadko poddają się karze

- Przywódcy grup przestępczych rzadko kiedy gotowi są dobrowolnie poddać się karze - mówi serwisowi Policyjni.pl były minister sprawiedliwości, mec. Zbigniew Ćwiąkalski. - Ale w przypadku przestępstw, tak zwanych mafijnych, nie jest to już rzadkością, bo często tylko z tego powodu, te przestępstwa mogą zostać wykryte, sprawcy ujawnieni, że ktoś poszedł na współpracę z policją, a wtedy najczęściej kończy się to dobrowolnym poddaniem się karze. Chyba, że ktoś korzysta ze statusu świadka koronnego - mówi Ćwiąkalski.

Co Szkatuła zyskał na dobrowolnym poddaniu się karze? Zdaniem mecenasa Ćwiąkalskiego wyrok zapadający w tym trybie jest ze swej istoty niższy, niż zapadający po normalnym procesie. Jego zdaniem, jednak uzgodnionej dla Szkatuły kary nie można ocenić jako niskiej.

Źródło: Policyjni.pl

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (15)

  • huston_mamy_problem

    0

    poszukiwania Szkatuły pochłonęły kilkaset tysiecy pln, szukało go CBŚ, Policja, Interpol, w zatrzymaniu brały jednostki AT...
    wyrok 5,5 roku to dostaje sie za kradzieże...a nie za porwania ludzi czy kierowanie grupą przestępczą..

    kolejna wielka klapa Policji - wstyd ! i kompromitacja. widocznie brak było dowodów i sąd musiał sie dogadać ze Szkatułą :)
    ktos powinien podac sie do dymisji

  • zubry4444

    0

    hehehe niezłe jaja, gość odsiedzi grzecznie troszkę ponad połowę wyroku i wyskoczy. Na wolności czeka już zbunkrowana odpowiednio kaska i na legalu będzie sobie korzystał z życia do woli - prawdziwy polski biznesman. Krew człowieka zalewa jak czyta co się dzieje w tym kraju. Tyle lat poszukiwań i jeszcze chłop sam proponuje karę, śmiesznie niską. Gdyby był alimenciarzem, albo ukradłby telefon synkowi sędziego to dostałby podobny wyrok....

  • ulanzalasem

    Oceniono 1 raz 1

    50 lat i 10 mln kary...?

  • dd1987

    Oceniono 1 raz 1

    posiedzi z tego z 2 lata, poleczy zęby, wątrobę, poczyta ksiązki Niezłe jaja są u nas Państwo policyjno-mafijne

  • pokon

    0

    10 tys. grzywny to pewnie tylko mała cząstka tego , co gangstera kosztował tak niski wyrok.Reszta ( dużo większa część) pewnie zasiliła konta decydujących o takim wyroku.

  • waldi_46

    Oceniono 1 raz 1

    albo skorumpowany wymiar sprawiedliwości albo jaja nie prawo .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Policyjni na Facebooku